Help Food mógł już w niedzielę rozstrzygnąć losy awansu. Do połowy trzeciej kwarty był równorzędnym rywalem dla Megi i miał nawet kilkupunktową przewagę. Ale kluczowa okazała się kwarta czwarta i liczba 39, przy której na kilka długich minut zatrzymali się reprezentanci Help Foodu. I na nic zdała się gonitwa ze stanu 4:10 do 13:10 oraz dająca nadzieję trójka Piotra Lisowskiego na początku drugiej kwarty. Przy stanie 35:31 dla HF, Mega zdobyła 9 kolejnych punktów. Potem, kiedy Help Food odżył jeszcze po trójce Pawła Kotrysa (było 39:42), ekipa Wiesława Dubija jeszcze bardziej pogrążyła rywali. Piętnaście punktów z rzędu sprawiło, że Mega odskoczyła i zrewanżowała się za porażkę sprzed tygodnia. Nieco mniej dobre wrażenie niż w ubiegłą niedzielę zostawili po sobie juniorzy z rocznika 1998. Wtedy toczyli równorzędną walkę z Metalikiem przez całe spotkanie, a tym razem „ograniczyli” się tylko do pierwszych 10 minut. Przy stanie 0:6 trzy pierwsze oczka zdobył Krzysztof Kluska, a gdy chwilę potem Spójnia II przegrywała 5:10, sprawy w swoje ręce wziął Dominik Grudziński. Syn Wiktora, przeciwko któremu 17-latek zagrał w tym spotkaniu, zdobył 7 oczek z rzędu. Iskierkę nadziei na dobry wynik wzbudziła jeszcze trójka Mateusza Karpińskiego na początku drugiej części. Ale Metalik, krok po kroku, uciekał młodym adeptom basketu i ostatecznie zwyciężył różnicą 24 oczek. Młodzi zawodnicy Spójni odpadli tym samym z dalszej rywalizacji.We wtorek czeka nas jeszcze rewanżowy pojedynek starszych zawodników Spójni z Frassati. Potem będziemy emocjonować się trzecim pojedynkiem 1/4 finału pomiędzy Megą a Help Foodem oraz półfinałami, które rozpoczną się w kolejny weekend.
AktualnościSLAK
Będzie trzecie starcie
Help Food nie wykorzystał szansy zapewnienia sobie awansu do półfinału już w drugim meczu z Megą. Przegrał 45:61, choć taki wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania. W niedzielę drugim półfinalistą – obok Maximo – została Petarda.
18.05.2015 23:00