Miejsce na Twoją reklamę

Jedenasta kolejka gier rozłożona była na dwa dni. Pierwszego dnia odbył się jeden mecz – pomiędzy Megą a Help Food. Pierwsza kwarta - wyrównana i zakończona niezbyt wysokim wynikiem – nie zapowiadała wielkich emocji. Ale w drugiej części Mega wręcz znokautowała rywali. Najpierw, przy stanie 12:8 dla Help Food, odwróciła wynik na 12:21, a kiedy jej serię chwilowo przerwał Łukasz Kiewra (trzy celne osobiste), Mega zdobyła kolejnych 17 (!) punktów z rzędu. Było 38:15 dla Megi. Co prawda Help Food w końcówce trzeciej kwarty zmniejszył stratę do 10 oczek, ale zawodnicy Megi znów wznieśli się na wyżyny w ostatniej części. Na 1,5 minuty przed końcem, po trójce Marcina Mikołajczyka, Mega prowadziła już różnicą 30 punktów (66:36), ale pięć honorowych oczek dołożyli na koniec Tomasz Lisowski i Paweł Kisio-Wieteska. Dodajmy, że połowę wszystkich punktów dla Megi zdobyli „na spółkę” Wiesław Dubij i Maciej Rąbek.

W poniedziałek z kolei jako pierwsi na parkiet wybiegli zawodnicy Maximo i Spójni II. Sugerując się tabelą, miało to być jednostronne widowisko. Nic jednak bardziej mylnego! Młodzi chłopcy z drużyny Czesława Kurkiańca wygrali w tym starciu pierwszą i trzecią kwartę. Duża w tym zasługa najskuteczniejszego w zespole Dawida Małkowskiego. W końcówce meczu, kiedy Maximo prowadziło 65:52, rozmiary porażki zmniejszył - trafiając za trzy - Mateusz Karpiński. Po stronie zwycięzców brylował natomiast Maciej Pawlak, zdobywca 20 punktów.

Bliscy sensacyjnej wygranej byli ponadto gracze Spójni I. W meczu przeciwko Petardzie trener Wiesław Dubij miał do dyspozycji całą kadrę. Chłopcy od samego początku prowadzili wyrównaną walkę z dużo starszymi przeciwnikami. Ale ci nie odpuszczali i pierwszą kwartę - głównie po trójkach Szymona Lewandowskiego, Tomasza Szymczaka i Grzegorza Terlikowskiego - wygrali 17:14. W drugiej kwarcie trwała wymiana ciosów. W 15. minucie, po trzypunktowym trafieniu Miłosza Krynickiego, było już nawet 27:23 dla drużyny juniorów. Ale gracze Petardy nie pozwolili na więcej szaleństw młodym koszykarzom. Wygrywając drugą i trzecią odsłonę, praktycznie zapewnili sobie zwycięstwo. Juniorzy zagrali jednak ambitnie do końca i w ostatnich 10 minutach zminimalizowali 15-punktową stratę.

W kolejnym meczu SLAK, po świętach wielkanocnych, ponownie zobaczymy w akcji pierwszą drużynę Spójni. Zagra w zaległym meczu z Maximo. Planowane na ten dzień (7 kwietnia) starcie Maximo z Megą odbędzie się ostatecznie w późniejszym terminie. 

Miejsce na Twoją reklamę