Miejsce na Twoją reklamę

Maximo przeważało przez większą część meczu z Megą. Ale miało też przewagę liczebną (komplet 10 graczy na 6 rywali), która na przełomie całych 40 minut okazała się nie bez znaczenia. Jeszcze w pierwszych dwóch kwartach Mega dość dobrze radziła sobie z przeciwnikiem. Prowadziła 2:0, a kilka minut później – po trójce Marcina Mikołajczyka – 7:3. Ale Maximo szybko przechyliło szalę na swoją stronę i nie dopuszczało rywali do głosu. Medze udało się jeszcze dwukrotnie zbliżyć do Maximo (w drugiej kwarcie było 20:22 i 25:28), ale prowadzenie utrzymywało się cały czas po jednej stronie. Bolączką Megi, poza problemami kadrowymi, była też sama skuteczność. W rzutach z gry statystyki były bezlitosne – skromne 25 proc. Poza tym obrońcom tytułu w ogóle nie „siedziały” trójki. Ani Wiesław Dubij, ani Przemysław Mardosiewicz nie mogli wstrzelić się, mimo wielu swoich prób. W Maximo najskuteczniejszy, z 22 punktami, był Igor Ilasz.

W drugim półfinałowym meczu, ale pierwszym bezpośrednim między Petardą a Frassati, królem parkietu był Martin Kazimierczak. Zawodnik ten zdobył 31 punktów, a w rzutach z gry miał statystykę 13/17. Zwłaszcza w trzeciej kwarcie otrzymywał gromkie brawa od kolegów z zespołu. Przy stanie 23:22 dla Petardy (takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa), zdobył 10 punktów z rzędu. Kiedy do głosu powolutku dochodziło Frassati, Martin ponownie skarcił rywali, zdobywając kolejnych 5 punktów. Dzięki niemu Petarda wygrała tę kwartę 18:11 i przed ostatnimi 10 minutami prowadziła 41:33. Czwarta kwarta to z kolei istna huśtawka nastrojów. Najpierw punkty 3+1 Adriana Dąbrowskiego i trójka Wiktora Grudzińskiego, co w efekcie dało prowadzenie Petardzie 54:36. A potem szaleńcza gonitwa rywali. Ich strata zmalała w pewnym momencie do 5 punktów (52:57) i końcówka była gorąca. Ale Petarda utrzymała prowadzenie i ostatecznie zwyciężyła 11 oczkami. Spośród 11 jej graczy, zaledwie pięciu punktowało. Z kolei we Frassati ważne punkty zdobywał Michał Trypuć (łącznie uzyskał 24 oczka), ale mimo to i tak zagrał na niskiej, 30-procentowej skuteczności w rzutach za 2 i 3 punkty. 

Miejsce na Twoją reklamę