Miejsce na Twoją reklamę

W pierwszym, środowym meczu Mega pokonała Spójnię II 81:30. Drużyna Wiesława Dubija wygrała każdą kwartę, ale drugą tylko w stosunku 6:4. Wspomniany Andrzej Karaś wykorzystał w tym spotkaniu aż 8 z 11 oddanych rzutów z gry. Dodatkowo zanotował 5 zbiórek i 3 asysty. Rzuty za trzy nie „siedziały” Kamilowi Dubijowi, który na 7 prób, miał raptem jedną celną. Z kolei po przeciwnej stronie jeden celny rzut za trzy punkty miał… cały zespół. Zza linii 6,75 m trafił tylko Mateusz Karpiński, choć on i koledzy próbowali w sumie 11 razy. Aż 26 punktów Mega zdobyła po stratach podopiecznych Czesława Kurkiańca.

W drugim meczu juniorzy Spójni z rocznika 1997 napsuli więcej krwi rywalom z Help Food. Wygrali nawet trzecią kwartę, ale to było za mało, by po 40 minutach móc świętować. Godna uwagi, oczywiście poza słabą dyspozycją w rzutach za dwa i trzy, była skuteczność z linii osobistych. Zawodnicy HF wykorzystali 18 z 24 rzutów. Aż 14 zbiórek zanotował ponadto Michał Bryła. Help Food wygrał 60:31, a połowę punktów dla tej drużyny zdobyło trio: Sławomir Pankiewicz, Krystian Nakielski i Piotr Lisowski.

Miejsce na Twoją reklamę